| Ostatnie obrazki |
|
|
|
| Pieśń - Tirieel |
„Ty wiesz, jak muszę cierpieć abym śpiewał”
J. Słowacki
Gdyby widzieli, jak oczy zachodzą mi mgłą, jak przy każdym otwarciu ust zrywam płaty ledwo co zakrzepłej krwi ze zmasakrowanej twarzy. Nie widzieli. Słyszeli tylko głos wydobywający się z głębi. Kiwali głowami z uznaniem lub mruczeli pod nosem słowa krytyki.
Śpiewałem dalej. Nie dla nich, ale żeby zadowolić własną próżność. Nie potrafiłem przestać.
Struny pękły. Ostatni dźwięk zawisł w powietrzu, wibrował jeszcze delikatnie w uszach. Zdumienie przerodziło się w falę uznania. Cisza była dobra. Oczyszczała umysł. Napawali się nią w milczeniu. Głos zniknął. Dla nich i dla świata.
Mogłem tylko patrzeć, jak cierpienie rozszarpuje moje ciało. Jak szkarłatne kropelki krwi rozpryskują się na wszystkie strony, osiadają dookoła.
Czekałem. Śmierć przyszła w chwili, kiedy zaczęli klaskać.
- Masz wyczucie czasu. – stwierdziłem.
Skinęła uprzejmie głową w odpowiedzi.
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości użytkowników portalu bez ich zgody, jest stanowczo zabronione.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
|
|
|
|
|
Nie znaleziono podobnych tytułów.
|
|
|
|
 |
dnia luty 07 2010 10:44:16
Kiwali głowami z uznaniem lub mruczeli pod nosem słowa krytyki.
szyk: Z uznaniem kiwali głowami, lub mruczeli...
i przecinek przed lub
Śmierć przyszła w chwili, kiedy zaczęli klaskać.
w chwili bym wyrzuciła
Skinęła uprzejmie głową w odpowiedzi.
szyk: W odpowiedzi uprzejmie skinęła głową.
Za krótkie, żeby poczuć ból bohatera, żeby się w niego wczuć, za pobieżne, zbrakło bólu w bólu, zbrakło cierpienia, opisu męki, żeby poczuć grozę śmierci i stratę klaszczących. Nie ma nawet błysku piękna śpiewanej pieśni. Wiem, trudno to opisać, ale sama sobie takie temat wybrałaś.
Pozdrawiam. |
 |
dnia luty 07 2010 15:53:19
Jak przeczytałem to drugi raz znalazłem parę błędów:
Nie dla nich, ale żeby zadowolić własną próżność.
Lepiej brzmiałoby: nie dla nich, ale dla zadowolenia własnej próżności.
-Masz wyczucie czasu. – stwierdziłem.
- Masz wyczucie czasu - stwierdziłem. Bez kropki za wypowiedzią, musisz się tego oduczyć.
Skinęła uprzejmie głową w odpowiedzi.
W odpowiedzi skinęła uprzejmie głową. Taki szyk chyba bardziej pasuje.
Gdyby widzieli, jak oczy zachodzą mi mgłą, jak przy każdym otwarciu ust zrywam płaty ledwo co zakrzepłej krwi ze zmasakrowanej twarzy. Trochę długie jak na pierwsze zdanie. Na początek mogłaś wrzucić jakieś krótkie: Grałem.
Nie widzieli.
Jednak nie widzieli/ Ale nie widzieli. Samo nie widzieli coś nie pasuje.
Napawali się nią w milczeniu. Jak można się napawać ciszą w hałasie, to proszę o nauczenie mnie.
Trochę błędów się nazbierało. Poza tym tekst jest trochę chaotyczny i przydałoby się nieco więcej emocji.
Tym razem mogłem powiedzieć coś więcej, bo w głowie jaśniej  |
 |
dnia luty 07 2010 22:36:37
erotyk sado-maso czy pomyliłem kategorie? teraz trzeba jeszcze dokleić fragment o rozpłataniu żył tępym nożem i inne zabiegi turpistyczne
motyw cierpiącego artysty ukazany przez jego fizyczne cierpienia byłby ciekawy w niejednej złożonej książce - w tak krótkim fragmencie wygląda to co najwyżej na karykaturę
chciałbym się jeszcze móc śmiać, ale zbyt cierpię |
 |
dnia luty 07 2010 23:17:11
Jakbyś umieściła w dłuższym opowiadaniu, to wyszło by ala Stephen King. Tu wydaje się brakować dokładniejszego kontekstu.
Bez oceny. |
 |
dnia luty 08 2010 07:34:27
lubie takie teksty, duzo niedopowiedzen i stad mnogosc interpetacji, to troche wiecej niz proza, moze prawie poezja. tyle, ze moj drugi tekst dzis, ktory srednio mnie mobilizuje do radosnego rozpoczecia tygodnia, oj.... |
 |
dnia luty 08 2010 10:30:59
Jakoś nie do końca mnie ta miniatura przekonuje, mimo wyraźnych starań autora, nie czuję z niej tego bólu, tej desperacji i nie słyszę pieśni. Pomysł jest bardzo zacny, podtekst nie mniej, ale całość jakoś nie oczarowała. Popracuj jeszcze nad budowanie klimatu. |
 |
dnia luty 08 2010 15:58:08
Dzięki za krytykę (i pozytywną i tą nie ), postaram się dopracować i unikać w przyszłości podobnych błędów. |
 |
dnia luty 08 2010 18:53:11
Przed oczami wyobraźnia uparcie malowała mi słowika na gałęzi...
Z jednej strony chciałoby się, żeby tekst był dłuższy. Z drugiej, wszystko zostało właściwie powiedziane.
Pierwsze zdanie za długie. Wycieńczenie śpiewem, własnymi staraniami jakoś nie pasuje mi do zmasakrowanej twarzy. Starczyłoby gardło, wnętrze ust. Trochę psuję całość fakt, że oklaskiwano śpiewaka już za życia, bo osłabł akcent docenienia go po śmierci. Ale to takie moje "widzi mi się". Natomiast sama końcówka z wyżej wymienioną bardzo przypadła mi do gustu
Nie lubię dawać ocen bom nie belfer... Ale czwóreczka. Refleksyjny, nostalgiczny utwór.
Pozdrawiam. |
 |
dnia luty 08 2010 23:46:40
Pisałaś to w natchnieniu, co? Nastraja mnie, chociaż troszkę kiczowate. |
 |
dnia luty 12 2010 14:38:31
Klimatyczne, choć sama nie lubię wczuwać się w takie nastroje. Jednak trochę aż za krótkie. Wciągło mnie Daję "dobre" |
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|