| Ostatnie obrazki |
|
|
|
| Pan Nikt kupuje psa - msh |
- Psy są fajne – pomyślał pan Nikt i postanowił kupić sobie czworonoga. Nie miał zbyt wielkiego doświadczenia w tym względzie, więc zasiadł przed ekranem komputera i w wyszukiwarkę wpisał „kupię psa”. Prawie natychmiast, co zawsze niezmiernie go dziwiło, ukazało się kilkanaście linków do stron, które oferowały sprzedaż zwierząt. Pan Nikt przeglądał je systematycznie i ze starannością, bo zakup psa nie powinien być dokonywany pochopnie. Po godzinie trafił na stronę, która reklamowała się w sposób następujący: Kup sobie psa, wychowaj go, a będzie dla ciebie najlepszym przyjacielem. Zachęcony takim opisem rozpoczął przeszukiwanie bazy danych. Oglądał różne zdjęcia, a nawet zabawne filmiki z psiakami w roli głównej, w końcu zdecydował się na labradora. Co go przekonało? Oczy, bo jak sam stwierdził: oczy psa mówią wszystko, w dodatku te, które go tak przyciągnęły były bardzo smutne, a on zapragnął to zmienić.
Po załatwieniu kilku formalności, wypełnieniu ankiety oraz przelaniu żądanej kwoty, mógł cieszyć się z posiadania psa.
Ileż było zabawy, ile radości. Teraz pan Nikt był w pełni usatysfakcjonowany. Nareszcie ziściły się jego młodzieńcze pragnienia: po raz pierwszy miał „coś swojego”, czym mógł się opiekować i za co odpowiadał. Na zabawie i dokazywaniu zeszło mu całe popołudnie. Pod wieczór poczuł zmęczenie i senność. Kliknął myszą, pożegnał przyjaciela słowami „dobranoc, piesku” i w zachwycie patrzył, jak pies, merdając ogonem, znika w budzie. Wtedy wyłączył komputer i z uśmiechem na ustach położył się spać. W nocy śnił o nowym przyjacielu. Zwierzał mu się z najskrytszych marzeń i opowiadał o swoim życiu.
Tuż po przebudzeniu, nie dbając nawet o poranną toaletę, włączył komputer. Kilka kliknięć myszką i… na ekranie ukazał się komunikat: żądana strona wygasła. Pan Nikt patrzył zdumiony na ekran, niczego nie rozumiejąc z zaistniałej sytuacji. Patrzył i patrzył, a jego rozpacz zwiększała się z każdą minutą, bo nagle dotarło do niego, że stracił jedynego przyjaciela. Przełknął niewidoczne łzy i spoglądając na pusty ekran wyszeptał: nie warto się przywiązywać. Potem wstał i ciężkim krokiem ruszył do łazienki.
Patrząc w lustro przypomniał sobie, że nawet nie zdążył przytulić się do swojego pieska.
Szum wody zagłuszył łkanie.
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości użytkowników portalu bez ich zgody, jest stanowczo zabronione.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
|
|
|
|
 |
dnia luty 05 2010 15:08:47
No strasznie to smutne 
Ja mam tylko zastrzeżenia co do tego "kupię psa". Tak na chłopski rozum, to ja bym wpisała "sprzedam psa", żeby znaleźć właściwe ogłoszenia. |
 |
dnia luty 05 2010 15:47:58
O_M, sam nie wiem, sprawdzałem wpisując "kupię" i znalazłem kilkanaście stron, ale może być sprzedam - w sumie nie to było najważniejsze. fakt, że smutne. smutek jest częścią życia, więc i panu N. się przytrafia. dziękuję za przeczytanie, komentarz i ocenę. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia luty 05 2010 17:23:08
wzruszający tekst muszę przyznać
nic dodać, nic ująć. |
 |
dnia luty 05 2010 18:16:42
Przyłączam się w rytm westchnienia ulgi drogiego Autora... 
(przepraszam, nie powinnam się śmiać ) |
 |
dnia luty 05 2010 20:41:30
Jakie to przykre, a już myślałam, że pan Nikt się uspołeczni 
Jednym słowem pies wirtualny to nie to samo, co prawdziwy, a netowe przyjaźnie są nic niewarte. ech.. |
 |
dnia luty 06 2010 11:50:24
Bardzo zgrabna miniaturka . Nie zawiera ani jednego zbędnego zdania co jest ważne w tej formie wypowiedzi. Udało Ci się za pomocą skromnych środków uzyskać znakomity efekt. (skromność środków nie jest z mojej strony zarzutem). Wprowadzasz smutny nastrój , a jednocześnie pozostawiasz coś do przemyślenia. Fragment "Szum wody zagłuszył łkanie" mimo ckliwego charakteru znakomicie zamyka tekst niejako "dociskając" go na końcu. |
 |
dnia luty 06 2010 13:22:22
P, nic nie dodaję i niczego nie ujmuję, zgodnie z Twoimi wskazówkami ) M, nie ma za co przepraszać - zostaje Ci wybaczone E, może nie do końca to prawda z tymi "netowymi" przyjaźniami, bo pewnie bywają "coś" warte. inna sprawa, że pan N. chyba boi się takiej "prawdziwej" przyjaźni. dla mnie kluczem jest to, że to on chciał się przytulić... B, cieszę się, że ten "ckliwy" fragment nie zaważył na odbiorze. dwa razy go usuwałem (przez ckliwość właśnie) i dwa razy do niego wracałem, aż w końcu został, bo uznałem, że jest ważny. dziękuję wszytskim za przeczytanie, komentarze i oceny. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia luty 06 2010 18:02:10
Ale zobacz, jak trafiłeś - wystarczy wyłączyć portal (jak nam wczoraj) i... baj, nigdy więcej się nie spotkamy To przykre, ale możliwe... |
 |
dnia luty 06 2010 18:05:00
E, masz rację to jest możliwe. pod tym względem może to być ulotne ((( pozdrawiem serdecznie. msh |
 |
dnia luty 07 2010 00:03:44
Oj, jak zasmutasiłeś Niktowski serial. Przykro, jak diabli, a prawda w oczy kole. No dobra, psa mu poskąpiłeś, kup mu kota, zlituj się. |
 |
dnia luty 07 2010 10:38:04
Przegapiałam odcinek! Dopiero tu zajrzałam - pewnie, przez to zniknięcie PP. Dla mnie "bomba" (na własny użytek zmieniam "filmiki z psiakami" na "filmiki ze szczeniakami", bo psiaki mi łamią perspektywę testu zbytnią miękkością.
Nie ma co, Msh, szukaj ilustratora... i do pracy. 
P.S. Resztę komentarza musiałam usunąć, bo się rozpisałam, jak nic byłby to dłuższy tekścik od omawianego |
 |
dnia luty 07 2010 11:34:52
I, przepraszam, ale smutek jest wpisany w nasze życie i musiał również spotkać pana N. z tym kotem się postaram, obiecuję ) j, ilustratora już mam tylko jest jeszcze kwestia gaży chetnie poczytałbym te usunięte fragmenty, bo lubie "tajemnice". w kolejce czakają dwa teksty o panu N. - mam nadzieję, że nie przegapisz) dziękuję za przeczytanie, komentarze i oceny. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia luty 07 2010 17:18:55
Witam pana N...no jakieś emocje u Niktosia...doszły do głosu...i to nie tylko wirtualnego... wciąż czekam...może pan N następnym razem "dojdzie"...bardziej realnie
Pozdro! |
 |
dnia luty 08 2010 04:38:09
Po załatwieniu kilku formalności, wypełnieniu ankiety oraz przelaniu żądanej kwoty, mógł cieszyć się z posiadania psa.
zjadło Ci się "z" w tym zdaniu, że też Mila Ci to przepuściła
Przepraszam śmiech tu nie na miejscu. Powiem krótko pan Nikt zyskał nową wielbicielkę. Pozdrawiam. |
 |
dnia luty 08 2010 07:27:47
kurcze widzialama, ze nie powinnam zaczynac poniedzialku tym opowiadaniem - pan nikt i pies, ktorego nikt jeszcze nie przytulil.... chlip chlip |
 |
dnia luty 08 2010 09:08:49
p, emocje są bardzo ważne w życiu pana N. i dlatego są prawie w każdej opowieści. obiecuję, że doczekasz się chwilio, gdy pan N. "dojdzie bardziej realnie" EF, pan N. cieszy się z pozyskania nowej wielbicielki ) a swoją drogą gratuluję uważnego czytania p, przepraszam, nie chciałem być sprawcą złego rozpoczęcia dnia ( mam nadzieję, że wywołane emocje są raczej pozytywne (poza tym chlip, chlip). dziękuję za przeczytanie, komentarze i oceny. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia luty 09 2010 00:34:40
"Nie warto się przywiązywać" - no, ... cały pan Nikt. Śledzę go i bardzo polubiłam |
 |
dnia luty 09 2010 08:00:43
N, pan N. cieszy się ze "śledzenia", a jeszcze bardziej z lubienia ) dziękuję za przeczytanie, komentarz i ocenę. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia luty 11 2010 11:19:08
Chyba zaliczę pana Nikt do moich ulubionych bohaterów obok Wędrowycza 
Okaże się po przeczytaniu wszystkich opowiadań. |
 |
dnia luty 11 2010 12:45:50
R, pan N. cieszy się z "chyba zaliczenia" i będzie czekał, co się okaże się po przeczytaniu wszystkich opowieści ) dziękuję za przeczytanie, komentarz i ocenę. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia luty 11 2010 13:14:17
Podoba mi się twoja postać, to trzeba przyznać
Można liczyć kiedyś na dłuższy utwór?  |
 |
dnia luty 11 2010 13:16:19
PS: Informuj mnie na prywatnej wiadomości jak będą nowe teksty z panem Nikt  |
 |
dnia luty 11 2010 14:30:13
R, dziękuję za podobanie ) nie wiem, bo długośc ma tutaj drugorzędne znaczenie. wszystkie opwowiastki z cyklu pewnie będą długie, ale każda z osobna raczej nie. sam nie wiem kiedy to nastąpi, bo ten (i drugi jeszcze) tekst czekał prawie tydzień. następne już są gotowe, ale trwają prace redakcyjne ja sam dostrzegam te teksty po czasie, ale gdy tylko się pojawią poinformuję. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia luty 11 2010 15:53:06
Bardzo dobrze mi się czyta Pana nikt,mam nadzieje że nam odkryjesz jeszcze kilka momentów z jego życia. |
 |
dnia luty 11 2010 16:35:40
jak zwykle: bardzo dobry tekst
pozdrawiam |
 |
dnia luty 11 2010 17:11:07
l44, na pewno odkryję, o ile nie zaciemnię O, jak zwykle w takich "razach": bardzo dobry komentarz ))) dziękuję za przeczytanie, komentarze i ocenę. pozdrawiam serdecznie. msh |
 |
dnia marzec 10 2010 12:47:33
Ja chyba polubię pana N, późno mi się do niego trafiło, ale trzeba go poznac bliżej  |
 |
dnia marzec 10 2010 16:42:00
N31, pan N. przyznaje, że lubi być lubiany dziękuję za przeczytanie, komentarz i ocenę. pozdrawiam serdecznie. msh |
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|