pasaż Erka

Wspomnienia odchodzą od nas niewdzięczne,
nie oglądając się za siebie,
mimo, że karmione były codziennie
glukozą i tlenem, wprost z krwiobiegu.

Erozja dokonuje się podstępnie
w szarych ze zmęczenia komórkach kory
nerwowo złuszczonej codziennie na pniu
mózgowym, zdrowym nawet niekoniecznie.

To powolny pasaż w rytmie oddechu
i serca uderzeń. Przechodzimy go
bez strachu (jak długo jeszcze) nie wiedząc,
będzie trwać ta droga i dokąd wiedzie.

Marzenia się rodzą, kwitną i więdną.
Uprawiamy je, każdy tak jak umie,
i mówiąc bez ogródek każdy kamyk
doń wrzucony, natychmiast odrzucamy.

Trafieni przez los, Erką zabierani
są w celu poznania ostatnich granic.

Czeka OIOM. Potem nie czeka już nic.

2005 r


Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości użytkowników portalu bez ich zgody, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).